Interwencja, jaka miała miejsce w jednym z elbląskich mieszkań, zakończyła się zatrzymaniem osoby poszukiwanej przez sąd. Szybka reakcja policjantów pozwoliła na rozwiązanie sprawy, która z pozoru wydawała się zwykłym sąsiedzkim nieporozumieniem.
Policyjne działania po zgłoszeniu awantury
W sobotni wieczór mieszkańcy jednej z kamienic w Elblągu zaalarmowali służby o podejrzanie głośnych odgłosach dobiegających z sąsiedniego mieszkania. Zgodnie z procedurami, na miejsce skierowano patrol policji. Po przybyciu funkcjonariusze usłyszeli donośną wymianę zdań, która sugerowała konflikt pomiędzy dwoma osobami.
Nietypowe wyjaśnienia i dalsze czynności policji
Drzwi do mieszkania otworzył 44-latek, który zapewnił mundurowych, że żadne zajście nie miało miejsca, a hałas wynikał z włączonego telewizora. Jednak wzmożona czujność policjantów sprawiła, że nie poprzestali na wyjaśnieniach gospodarza i postanowili dokładnie sprawdzić wszystkie pomieszczenia.
Zaskakujące odkrycie na balkonie
Podczas przeszukania mieszkania funkcjonariusze natrafili na osobę ukrywającą się pod stertą ubrań na balkonie. Okazał się nią 40-letni mężczyzna, którego zachowanie od razu wzbudziło podejrzenia policji.
Sprawdzenie danych przynosi przełom
Po ustaleniu tożsamości ukrywającego się mężczyzny wyszło na jaw, że jest on osobą poszukiwaną przez sąd w celu odbycia kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo, elbląska prokuratura prowadziła wobec niego czynności, mające na celu ustalenie miejsca pobytu.
Dzięki skutecznej reakcji funkcjonariuszy, poszukiwany został zatrzymany i przekazany odpowiednim służbom. To kolejny przykład na to, że lokalne interwencje bywają początkiem poważniejszych spraw, a dociekliwość i dokładność policjantów z Elbląga przynoszą wymierne efekty dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Źródło: facebook.com/KWPOlsztyn
