Z Nerwika przez zapomniane osady i przyrodnicze skarby gminy Purda

Niedzielna wędrówka po okolicach Nerwika połączyła ślady dawnych osad z obserwacją przyrody. Uczestnicy przeszli przez malownicze wąwozy, mijając jeziora i miejsca, w których przed laty działał młyn oraz istniał majątek ziemski.

Jednym z punktów na trasie były Bartołdzkie Wzgórza, chronione jako użytek ekologiczny. Ich położenie sprzyja różnorodności biologicznej: odnotowano tam około 150 gatunków ptaków i 190 gatunków roślin. W 1989 roku obszar znalazł się na liście ostoi ptaków wodno-błotnych.

Wśród gniazdujących tu gatunków są bąk, świstun, gągoł, kureczka nakrapiana oraz zielonka. Okolica daje też szansę na spotkanie bociana czarnego, kani rudej, bielika, orlika krzykliwego czy rybołowa.

Ślady młyna i dawnego majątku

Po drodze z Nerwika marsz prowadził do nieistniejącego już Grabowa, dawnej osady młyńskiej znanej po niemiecku jako Buchental. Leżała ona nad jeziorem noszącym tę samą nazwę. Kolejnym miejscem było Południewo, dawniej Paulshof, gdzie stał dwór właścicieli miejscowego majątku.

Z dawnego budynku pozostały dziś ruiny piwnicy. Dwór znajdował się pomiędzy jeziorami Południewo i Bartołty, a w pobliskim krajobrazie znajdują się również Dłużek Mały, Raks Górny, Raks Dolny, Grabowo Dolne oraz Grabowo Górne.

Przed ponad stuleciem majątek był zamieszkanym miejscem. W 1913 roku, łącznie z mieszkańcami czworaków, liczył 78 osób. Należał wówczas do Tes chnera.

Źródło: facebook.com/GminaPurda