W miejscowości Bartąg doszło do niecodziennego zdarzenia – z woliery zbiegł serwal, afrykański kot o egzotycznym pochodzeniu. Choć ucieczka zwierzęcia budzi obawy, opiekunka zapewnia, że serwal nie jest agresywny, choć w przypadku próby jego złapania może dojść do podrapania.
Niecodzienna ucieczka afrykańskiego kota
Serwal o imieniu Sasza, będący pod opieką właścicielki, zniknął z woliery podczas rutynowego karmienia. Zdarzenie miało miejsce dwa dni temu, a od tego czasu poszukiwania zwierzęcia trwają. Serwal jest wyjątkowo szybki i zwinny, co czyni jego odnalezienie trudnym zadaniem. Właścicielka zaapelowała do mieszkańców okolicznych wsi, takich jak Bartąg czy Ruś, o czujność i pomoc w lokalizacji zwierzęcia.
Charakterystyka zbiegłego serwala
Sasza waży około 25 kilogramów i mierzy 65 centymetrów w kłębie. Jego smukła sylwetka z długimi łapami, dużymi uszami i krótkim ogonem jest charakterystyczna dla serwali, które znane są ze swoich imponujących umiejętności łowieckich – potrafią skoczyć na wysokość aż 3 metrów. Mimo że serwal nie jest niebezpieczny dla ludzi, jego złapanie bez odpowiednich środków może być ryzykowne. Właścicielka zaleca unikanie samodzielnych prób chwytania zwierzęcia i kontakt z odpowiednimi służbami.
Organizacja poszukiwań i formalności prawne
Właściciele planują schwytać Saszę przy użyciu specjalnej klatki samołówki. Mimo że posiadanie serwala nie wymaga specjalnych zezwoleń, konieczna jest jego rejestracja w lokalnej bazie samorządowej. Właścicielka zapewnia, że wszystkie formalności zostały dopełnione i zwierzę jest zarejestrowane w starostwie powiatowym w Olsztynie.
Informacje dodatkowe
Dla naszych czytelników warto wyjaśnić, czym jest woliera. Jest to przestrzeń, zazwyczaj ogrodzona siatką lub szkłem, przeznaczona do przebywania ptaków lub innych zwierząt. W takim miejscu Sasza miał zapewnione warunki zbliżone do naturalnych, jednak jego ciekawość i instynkt skłoniły go do eksploracji okolicy poza wolierą.
