W ostatnim odcinku popularnego programu radiowego „Grajmy Swoich” słuchacze mieli okazję poznać bliżej członków zespołu „Zarażeni Folkiem”. Ta formacja, składająca się z Mariusza Trupacza, Aleksandry Błażewicz i Mateusza Trupacza, pochodzi z malowniczego Pisza.
Nowe podejście do tradycji
„Zarażeni Folkiem” wyróżniają się wyjątkowym stylem, łączącym tradycyjne melodie z energicznymi, rockowymi akcentami. Ich muzyka jest dowodem na to, że folkowe korzenie można z powodzeniem połączyć z nowoczesnymi brzmieniami, tworząc coś całkowicie nowego. W trakcie audycji artyści podzielili się swoimi doświadczeniami i miłością do muzyki ludowej, która stała się dla nich niekończącym się źródłem inspiracji.
Kulisy powstania „Czarnej kukaweczki”
Najnowszym dziełem zespołu jest płyta zatytułowana „Czarna kukaweczka”. Jak zdradzili muzycy, proces jej tworzenia był prawdziwą przygodą. Każdy utwór to efekt wspólnej pracy, podczas której członkowie zespołu starali się oddać ducha tradycyjnych pieśni w zupełnie nowej odsłonie. Album zyskał uznanie zarówno wśród fanów, jak i krytyków, co świadczy o jego wysokiej jakości artystycznej.
Odkrywanie pasji na nowo
Rozmowa z Moniką Szczygło odsłoniła również osobiste historie członków zespołu. Wszyscy z nich zwrócili uwagę na to, jak istotne jest dla nich odkrywanie nowych aspektów znanych melodii oraz przekazywanie ich słuchaczom w nieco inny sposób. Ich pasja do muzyki ludowej nie tylko napędza ich twórczość, ale także inspiruje innych do poszukiwania nowych dróg wyrazu artystycznego.
Audycja „Grajmy Swoich” była doskonałą okazją do zaprezentowania, jak tradycja może spotkać się z nowoczesnością, tworząc jednocześnie coś unikalnego i pełnego energii. Dzięki takim inicjatywom, muzyka folkowa zyskuje nowe życie, a artyści tacy jak „Zarażeni Folkiem” pokazują, że warto iść własną drogą w poszukiwaniu oryginalnych brzmień.
