Olsztyńska prokuratura prowadzi szeroko zakrojone śledztwo w sprawie poważnych nadużyć finansowych w lokalnych niepublicznych placówkach edukacyjnych. Dochodzenie, które rozpoczęło się na początku 2022 roku, ujawnia kulisy jednego z największych w ostatnich latach przypadków nielegalnego pozyskiwania środków z oświatowych dotacji w regionie.
Jak działał proceder wyłudzeń dotacji?
Według ustaleń służb, osoby odpowiedzialne za zarządzanie szkołami niesłusznie wykazywały w dokumentacji większą liczbę uczniów, niż rzeczywiście uczęszczało do placówek. W skierowanych do Urzędu Miasta Olsztyna wnioskach pojawiały się nazwiska osób, które albo wyjechały z kraju, zakończyły naukę, a nawet zmarły. W ten sposób placówki uzyskiwały nieuprawnione środki publiczne przeznaczone na funkcjonowanie szkół.
Kim są osoby objęte postępowaniem?
Śledczy wskazują, że w proceder zamieszane były trzy kobiety: dwie z województwa mazowieckiego (w wieku 27 i 42 lata), pełniące funkcje właścicielek szkół, oraz 30-latka z województwa warmińsko-mazurskiego, będąca dyrektorką jednej z placówek. Grupa ta współpracowała ze sobą w celu wyłudzenia dotacji na nieistniejących słuchaczy, wykorzystując swoje uprawnienia i dostęp do dokumentacji uczniów.
Przebieg śledztwa i działania organów ścigania
W toku postępowania przesłuchano około 700 osób, których dane figurowały w dokumentacji szkół. Zdecydowana większość zaprzeczyła jakiejkolwiek obecności na zajęciach zorganizowanych przez podejrzane placówki. Analiza zebranych materiałów pozwoliła oszacować, że łączna kwota bezprawnie pobranych dotacji przekroczyła 2 miliony złotych. Kluczowym momentem śledztwa było zatrzymanie 27-letniej właścicielki szkoły na Mazowszu przez policję z Olsztyna.
Odpowiedzialność karna i środki zapobiegawcze
Trzy kobiety usłyszały łącznie aż 212 zarzutów – to przestępstwa dotyczące oszustw, wyłudzenia środków publicznych oraz fałszowania dokumentów. Przestępstwa te miały charakter ciągły i obejmowały lata 2019-2021. W celu zabezpieczenia prawidłowego przebiegu postępowania, prokuratura zdecydowała o objęciu dwóch podejrzanych dozorem policyjnym.
Co dalej ze sprawą i jakie są skutki dla mieszkańców?
Wszystkim oskarżonym grozi do ośmiu lat więzienia. Dochodzenie wciąż trwa i nie można wykluczyć kolejnych zatrzymań. Sprawa stanowi ważny sygnał dla całej olsztyńskiej społeczności, jak istotna jest kontrola nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy oraz przejrzystość w funkcjonowaniu placówek edukacyjnych. Urzędnicy zapowiadają wzmożone kontrole i podkreślają, że wszelkie nieprawidłowości będą surowo karane. Mieszkańcy mogą zgłaszać swoje wątpliwości dotyczące działalności szkół bezpośrednio do wydziału edukacji lub przez miejską infolinię.
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurska
