W Lidzbarku, w niedzielę 22 lutego 2026 roku, doszło do dramatycznego incydentu na zamarzniętym jeziorze przy ulicy Lipowej. Jedenastolatka z lokalnej Placówki Szkolno-Wychowawczej nieoczekiwanie znalazła się w niebezpieczeństwie, kiedy lód pod jej stopami nagle się załamał. Jej obecność na jeziorze zauważyło dwóch wędkarzy, którzy akurat łowili ryby w pobliskim przeręblu.
Interwencja świadków
Jeden z wędkarzy natychmiast ruszył na pomoc, jednak jego heroiczna próba zakończyła się podobnie – lód złamał się także pod nim, sprawiając, że i on wpadł do lodowatej wody. Na szczęście, jego towarzysz zachował zimną krew. Szybko zorganizował pomoc, wykorzystując linkę, by wydostać mężczyznę na powierzchnię.
Koordynacja akcji ratunkowej
W międzyczasie inny mężczyzna, który przypadkowo znalazł się w pobliżu, zareagował błyskawicznie, ratując dziewczynkę. Z pomocą funkcjonariusza policji, który przebywał w okolicy na spacerze z rodziną, użyli kawałka gałęzi, by bezpiecznie wydostać dziecko na brzeg. Dzięki ich wspólnym wysiłkom, oboje zostali uratowani.
Opieka i dalsze działania
Na miejscu szybko pojawili się druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej z Lidzbarka. Po udzieleniu pierwszej pomocy zarówno dziewczynce, jak i wędkarzowi, ich stan zdrowia został oceniony przez załogę ratownictwa medycznego jako stabilny. Dziewczynka została następnie przekazana pod opiekę wychowawczyni z ośrodka.
Okazało się, że dziewczynka oddaliła się z placówki bez zgody opiekunów. Na szczęście, pomimo dramatycznych momentów, zarówno ona, jak i mężczyzna, który wpadł do wody, są teraz bezpieczni. Całe zdarzenie miało miejsce zaledwie około 50 metrów od brzegu jeziora, co dodatkowo podkreśla, jak nieprzewidywalne mogą być zimowe warunki na lodzie.
Źródło: Policja Warmińsko-Mazurska
