Ikony z zamku Czocha wracają do domu: Zaskakujące losy skarbów Muzeum Warmii i Mazur

Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie posiada fascynującą kolekcję ikon, która według niektórych ekspertów, powinna powrócić do swojego pierwotnego miejsca – zamku Czocha na Dolnym Śląsku. Dr Robert J. Kudelski, badający losy zaginionych dzieł sztuki, sugeruje, że taki krok mógłby przyczynić się do wzrostu atrakcyjności turystycznej regionu. Przyjrzyjmy się bliżej niezwykłej historii tych ikon.

Tajemnicze losy ikon w zamku Czocha

Zamek Czocha, opuszczony przez niemieckiego właściciela podczas wojny, krył w sobie wiele tajemnic. Przed odejściem, właściciel zabezpieczył cenne przedmioty w tzw. pancernym pokoju. Wiadomość o tej skrytce dotarła do miejscowej bibliotekarki, Krystyny von Saurmy. W 1945 roku lokalne władze odkryły tę skrytkę, ujawniając skarby, w tym insygnia Romanowów, popiersia carów oraz kolekcję ikon, które później zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach.

Przesunięcia i zagadki związane z ikonami

W kwietniu 1947 roku zamek Czocha opuściło wiele cennych przedmiotów, które trafiły do Archiwum Miejskiego w Jeleniej Górze. W 1948 roku Stefan Styczyński z Ministerstwa Kultury przekazał informację o planach przeniesienia zbiorów do magazynów ministerialnych. Kolejne spisy z 1949 roku wskazują, że depozyt składał się z niemal 150 ikon. Dopiero w 1952 roku przekazano je do Muzeum Narodowego w Warszawie, a w latach 80. XX wieku trafiły do Olsztyna.

Zaskakujące odkrycia w Niemczech

W 2021 roku pracownik Ministerstwa Kultury rozpoznał jedną z ikon na aukcji w Düsseldorfie. Dzięki współpracy międzynarodowej udało się potwierdzić tożsamość dzieła i odzyskać je, przywracając je do Olsztyna w 2022 roku. Kolejna ikona, tzw. mandylion, wróciła do Polski w 2025 roku, wzbogacając olsztyńską kolekcję o cenny obraz Chrystusa na białej chuście.

Argumenty za powrotem ikon do zamku Czocha

Dr Robert J. Kudelski argumentuje, że ikony powinny wrócić do zamku Czocha, gdzie należały do Gütschowa i były integralną częścią jego historii. Powrót tych dzieł mógłby znacząco zwiększyć atrakcyjność turystyczną zamku i wzbogacić jego ofertę kulturalną.

Zamknięcie tego kręgu historii mogłoby przynieść korzyści zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla miłośników sztuki, dla których ikony stanowiłyby nie tylko atrakcję, ale i świadectwo zawiłych losów kulturowego dziedzictwa regionu.